sobota, 13 sierpnia 2016

FAKE VS REAL KYLIE LIPSTICK


Witajcie, pisałam ten post 2 tygodnie przez to że mam jakiś brak weny. Jednak w końcu udało mi się przełamać i go dokończyć. W dzisiejszym pocie będę porównywać oryginalne pomadki Kylie do podróbek. Czy podróbka może być zamiennikiem Kylie? Zobaczcie sami.
Kolor który ja zamówiłam to EXPOSED, czyli lekko pomarańczowo-brązowy nude. Podróbkę pomadki zamówiłam na Aliexpress za nie całe 3funty (ok.15 zloty). Pomadka przyszła mi po 2-3 tygodniach.

A o to swatche pomadki oryginalnej i podrobionej:


Rożnicę można dostrzec od razu, jako że prawdziwy kolor jest ciemniejszy od podrobionej pomadki. Bardzo łatwo jest też rozpoznać po zapachu, prawdziwa ma bardzo przyjemny zapach, pachnie coś w stylu ciastek. Podrobiona pachnie samą chemią, sam zapach na starcie zniechęcił mnie do pomalowania się nią.

Jak rozpoznać po opakowaniu czy pomadka jest prawdziwa?

Jak widzicie na zdjęciu wyżej, na opakowaniu podrobionej pomadki jest napisane Gloss co jest błędem, na oryginalnej mamy napisane Lipstick. Kolejnie możemy również zobaczyć że kolory pudełek się różnią ponieważ podrobiona jest ciemniejsza od oryginalnej, jednak jeśli bym nie miała oryginalnej pomadki do porównania to nawet nie wiedziała bym że to jest podrobiona. Następnie przyglądając się buteleczce możecie zauwazyc że na podrobionej napis Kylie jest grubszy od napisu na oryginalnej, jednak to jest mały szczegół który można przeoczyć.




Spoglądając na opakowanie od góry, możemy zauważyć że czcionka się różni. Na prawdziwym opakowaniu czcionka jest większa, za to na podrobionym jest malutka. Na zdjęciu niżej, możemy spojrzeć na szyjkę buteleczki, które też się różnią. Prawdziwa buteleczka ma dłuższą szyjkę od tej podrobionej, jednak gdy spojrzymy na napisy na dole pomadki zauważymy że tu różnicy nie ma.

Na koniec jakość. Kiedyś już pisałam recenzje o pomadce matowej Kylie i pisałam że jestem zadowolona. Pomadka długo utrzymuje się na ustach, od 4 do 6 godzin oraz można spokojnie jeść i pić. Kolor jest świetny, co sprawiło że zakochałam się w Exposed od razu. Zapach jest przyjemny, nie wysusza ust i nie zostawia śladów. Pigmentacja jest super, nie potrzeba nawet dużo jej używać.
Co do podrobionej, kolor nie jest ten sam co oryginalny, jednak i tak mi się podoba bo ma bardziej różowe tony. Trwałość tej pomadki jest w jednym słowie BEZNADZIEJNA. Szybko schodzi, więc nawet nie ma co myśleć o piciu czy jedzeniu. Następnie, zapach... Ta pomadka wali chemią, bałam się nią pomalować bo miałam wrażenie że moje usta odpadną. Pigmentacja też nie zachwyca, trzeba się nią pomalować przynajmniej z dwa razy by coś zobaczyć. Podsumowując jeśli chcecie zamiennik Kylie to nie kupujcie podróbki bo szkoda pieniędzy a i tak kolory nie są takie same.

10 komentarzy:

  1. To w ogóle legalne robić aż tak podobne podróbki produktów? Ja pewnie bym się nie domyśliła, że to nie oryginał gdyby ktoś mi pokazał, ale gdybym miała kupować to zdecydowanie oryginał. W końcu się dobrze utrzymuje, a chyba o to w pomadce chodzi :D Fajnie, że zrobiłaś takie porównanie.

    Polne-Maki, zapraszam. (W.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie, to jest plagiat. Ciezko jest znalezc roznice, dla tego lepiej nie zamawiac na ebayu czy odkupywac od innych osob bo moga wyslac podrobki.

      Usuń
  2. Kolor wpada bardziej w róż ale też jest ładny, szkoda, że nie jest trwały..

    londonkidx.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze, ze porownalas! jednak roznice sa mocno zauwazalne:)

    http://karolinaslomka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś uda mi się wypróbować coś od Kylie - Maliboo, Koko K, Candy K są chyba najpiękniejsze, choć Exposed też mi się podoba!<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maliboo planuje kupic, a Koko K posiadam i polecam z czystym sumieniem! :)

      Usuń
  5. Są mega podobne!
    Pozdrawiam!
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. są super. A przy okazji też mam na nazwisko Rumińska :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jeżeli ktoś by nie był do końca zorientowany, nie zauważył by różnicy.
    dla mnie osobiście podróbka bardziej się podoba :D
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam również do mnie:)) xx
    http://sylwiasylwiaa.blogspot.com/2016/08/moja-paznokciowa-rutyna-rady.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Trafiłam na podróbki Kylie na Allegro. Były śmiesznie tanie więc z pełną świadomością zaryzykowałam. Zgodzę się co do różnicy w odcieniach (najlepiej widać to w konturówce, która ma ZUPEŁNIE inny odcień niż pomadka), ale trafiłam chyba na "lepszy sort" podróbek. Żadnego chemicznego zapachu, wręcz przeciwnie, jakby karmelkowo- ciasteczkowy. I do tego naprawdę solidna trwałość , a z moich ust nie zrobiła się skorupa, pomadka była aksamitna, ogólnie same plusy. Jak widać podróbka podróbce nierówna :)

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuje za wszystkie komentarze :)
♥ Nie bawię się w obserwacje za obserwacje jeśli podoba ci się mój blog to zaobserwuj :)
♥ Weryfikacja obrazkowa wyłączona
♥ Każdy może komentować - nawet jeśli nie posiadasz bloga.